Uciekamy od siebie nawzajem 

kolorowym tramwajem
do różnych miejsc

w każdej chwili świata po koniec
nieruchomi w ruchomym wagonie
spieszymy gdzieś

uciekamy od siebie nawzajem
kolorowym tramwajem

tak się plączą ulice i szyny
elektryczny brzęczy labirynt
podróży co
nas niesie do

uciekamy od siebie nawzajem
kolorowym tramwajem

na przystankach na wyspach nadziei
tak czekamy jak byśmy wiedzieli
że oprócz nas
nie ma nas









Zapomnimy co miało się stać

przemyślimy co możemy dać
zrozumiemy za pomocą rąk
nasz błąd

wybierzemy wielokrotne z wyjść
odkryjemy niebezpieczną myśl
przeskoczymy bez udziału nóg
przez próg

odnajdziemy się w pobliżu chmur
zatrzymamy serce w czasie snu
obudzimy się bez duszy jak
na wznak

zestrzelimy najdawniejszą z gwiazd
zobaczymy jak się kurczy czas
przemienimy się z istoty w znak
i wspak