Uciekamy od siebie nawzajem
kolorowym tramwajem
do różnych miejsc
w każdej chwili świata po koniec
nieruchomi w ruchomym wagonie
spieszymy gdzieś
uciekamy od siebie nawzajem
kolorowym tramwajem
tak się plączą ulice i szyny
elektryczny brzęczy labirynt
podróży co
nas niesie do
uciekamy od siebie nawzajem
kolorowym tramwajem
na przystankach na wyspach nadziei
tak czekamy jak byśmy wiedzieli
że oprócz nas
nie ma nas
Moja dusza się porusza
moja dusza toczy gry
defloruje mnie i zmusza
do zagłuszań
moja dusza
drży
moja dusza koliduje
moja dusza kradnie tlen
wypowiada się i snuje
w moim ciele
obcy
cień
moja dusza nie pofrunie
w żaden zaświat ani świat
moja dusza się wysunie
w nieskończoną
chwilę
trwać
złapię ją
duszę mą