Uciekamy od siebie nawzajem
kolorowym tramwajem
do różnych miejsc
w każdej chwili świata po koniec
nieruchomi w ruchomym wagonie
spieszymy gdzieś
uciekamy od siebie nawzajem
kolorowym tramwajem
tak się plączą ulice i szyny
elektryczny brzęczy labirynt
podróży co
nas niesie do
uciekamy od siebie nawzajem
kolorowym tramwajem
na przystankach na wyspach nadziei
tak czekamy jak byśmy wiedzieli
że oprócz nas
nie ma nas
A jeślibym
na drugi brzeg
po wodzie musiał przejść
ty powiedz mi
choć przyjdzie noc
nie zmorzy cię zły sen
a jeślibym
zobaczyć miał
w twym oku drzazgi ślad
ty powiedz mi
że w moim już
odbita twoja twarz
a jeślibym
zrozumieć miał
twój zrozumiały gniew
ty powiedz mi
ty powiedz że
znasz każdą z moich łez
i bądź wśród tych
co wiary źdźbło
pod nogi rzucą mi