Nikt nikogo nie broni

nikogo nie karze
wszystko można zastąpić
czego nie można powtarzać
powietrz które nas dzieli
płytkiego oddechu nadziei
lęku przed sobą i jeszcze
siebie samego i wreszcie

całej serii pomyłek
jeśli jesteś kim dotąd nie byłeś
teraz nie musisz tłumaczyć
czego nie myślisz można zobaczyć

i tak warto żyć

nikt nikogo nie karze
nikogo nie broni
zanim cokolwiek się zdarzy
wszystko można zapomnieć
wolność co niepokoi
podstęp którego nikt się nie boi
wiarę która przenika
miłość której każdy dotyka

całej serii pomyłek
jeśli jesteś kim dotąd nie byłeś
teraz nie musisz tłumaczyć
czego nie myślisz można zobaczyć

i tak warto żyć

nikt nikogo broni
nikogo nie karze
wszystko można zastąpić
czego nie można powtarzać
powietrza które nas dzieli
płytkiego oddechu braku nadziei
wiary w siebie i jeszcze
siebie samego i jeszcze

całą serię pomyłek
jeśli jesteś kim dotąd nie byłeś
teraz możesz zobaczyć
a to co myślisz niewiele znaczy
i tak warto żyć








A jeślibym 

na drugi brzeg
po wodzie musiał przejść
ty powiedz mi
choć przyjdzie noc
nie zmorzy cię zły sen

a jeślibym
zobaczyć miał
w twym oku drzazgi ślad
ty powiedz mi
że w moim już
odbita twoja twarz

a jeślibym
zrozumieć miał
twój zrozumiały gniew
ty powiedz mi
ty powiedz że
znasz każdą z moich łez

i bądź wśród tych
co wiary źdźbło
pod nogi rzucą mi