Zwietrzy fortunę gruboskórny wilk 

miedziakiem zetrze plombowane kły
mógłby i owszem zgarnąć cały łup
lecz ktoś mu może najpierw otworzyć nożem brzuch

nos mu owionie gęsta seksu woń
zmąci mu umysł tak go ciągnie doń
pewnie i kurwie padnie wprost do nóg
tylko że już mu alfons w barłogu ściele grób

zamiast mózgu ma wodę on z mózgu ma groch
po-czterokroć mu spadnie ten sam włos
noga omsknie się w bucie wzrok przygaśnie u rzęs
tak to źle jest w tym życiu jak w tym życiu jest źle









Zapomnimy co miało się stać

przemyślimy co możemy dać
zrozumiemy za pomocą rąk
nasz błąd

wybierzemy wielokrotne z wyjść
odkryjemy niebezpieczną myśl
przeskoczymy bez udziału nóg
przez próg

odnajdziemy się w pobliżu chmur
zatrzymamy serce w czasie snu
obudzimy się bez duszy jak
na wznak

zestrzelimy najdawniejszą z gwiazd
zobaczymy jak się kurczy czas
przemienimy się z istoty w znak
i wspak