Jak znajdę się w niebie
napiszę do ciebie
że jestem niewidzialny
gdzie spojrzysz tam byłem
zniknąłem bo żyłem
jestem niewidzialny
dobrego i złego
nie zrobię niczego
jestem niewidzialny
napiszę ci listy
z nieba o wszystkim
jestem niewidzialny
są światy i cuda
od cudów się fruwa
jestem niewidzialny
i frunie się lekko
i wierzy daleko
jestem niewidzialny
gdzieś dalej niż błękit
gdzie spokój jest święty
jestem niewidzialny
napiszę ci listy
z nieba o wszystkim
jestem niewidzialny
jak znajdę się w niebie
napiszę do ciebie
jestem niewidzialny
gdzie spojrzysz tam byłem
zniknąłem bo żyłem
jestem niewidzialny
jest miło i pięknie
pamiętam i tęsknię
jestem niewidzialny
poszedłem do nieba
zapomnij i przebacz
jestem niewidzialny
nie tylko dla siebie
nie tylko dla ciebie
Jeszcze długo w noc
nie będziemy sami
jeszcze wspólny szept
sfrunie z aniołami
jeszcze tyle gwiazd
spadnie w nasze dłonie
w niespokojny czas
każda z nich zapłonie
oto złoty świt
który tak zaskoczy
że nie zgadnie nikt
ile w nas jest nocy
oto nasze sny
płyną w tajemnicy
jeszcze nie wie nikt
ile w nas jest ciszy
a światło naprawdę niech budzi nas ze snu
zapala się w mroku i drży
gdziekolwiek nas nie ma
gdziekolwiek jesteśmy
niech płonie
oto my i noc
jasny szept w ciemności
i nie wiemy skąd
tyle w nas miłości
oto chwila co
łączy nas i zmienia
i nadzieja w krąg
z wody i kamienia
a światło naprawdę ...
Wytnij we mnie amulet
pierwszego słowa tak
żeby przez moją skórę
przefrunąć mógł jak ptak
ziemi słońca i chmury
czasu nocy i dnia
wytnij we mnie amulet
twego oddechu ślad
sprowadź na mnie godzinę
każdą dobrą i złą
a odkryję nowinę
gdy uchylisz swą dłoń
gdyby były same piękne chwile
nie wiedziałbym że żyłem