Dużo palę ostatnio a braknie 

i po cudze chętnie sięgnę ręką
i myślę dużo myślę choć myśli
nie zawsze są dobre i piękne

i brakuje mi w sobie tej siły
której braku nie dostrzegam nigdy
by odróżnić racje tych co są
od racji tych którzy byli

wczoraj było i jest bo tkwi we mnie
i niech będzie choć jutro lecz ze mną
bo to wczoraj ważniejsze dziś jest
dla mnie niż jutro niepewne

i siedzimy przy stole ot tak
święto po co gdy starczy bania
i mówimy mówimy słowa co
zmieniają się w zdania









Bądź pozdrowiony 

w milczeniu rodzony
zniknij szczęśliwy
zmarłeś na niby
stałeś się pięknym dowodem
na wszystkie problemy z Bogiem
bo ludzka prawda musi być taka
że jesteś
raka

pokaż nam cuda
niech ci się uda
wszystko powiedzieć
co chcemy wiedzieć
powodem będziesz wspaniałym
na życie niedoskonałe
bo nasza prawda musi być taka
że jesteś
raka

opowiedz wrogom
co stanie się z tobą
mędrców pomaluj
przydadzą się w raju
i śpiewać o tobie będą
jakbyś miał zostać legendą
i w ludzkiej prawdzie musiał się upiec
to jesteś
głupiec

raka